Nauka publikacje Eugeniusz Moczydłowski

W żadnym kraju nie śmie wygrać wyborów jakiekolwiek ugrupowanie  posądzane o „prawicowość" czyli broniące wartości etycznych i religijnych oraz pragnące przywrócić społeczną normalność w sprawach edukacji i wychowania, uzdrowić wewnętrzne stosunki w państwie i chronić rodzinę.

(Z.Ż. Myśl Polska, 30 września, 2007 s. 19)                

 

  • 1. Demokracja jest w praktyce bezalternatywnym ustrojem we współczesnej Europie. (A także w większości krajów świata - patrz Irak)
  • 2. Przynależność do Unii Europejskiej jest nieunikniona - nawet silne i bogate Południe Ameryki nie mogło się urwać ze smyczy sił postępu.
  • 3. Światem rządzą mocarstwa: głównie USA, ale Rosja i Niemcy wróciły do gry.
  • 4. Z kimś musimy zawierać sojusze i ten z USA wydaje się sensowny. Wprawdzie za darmo wkopaliśmy się w Irak i Afganistan, ale USA przynajmniej nie nakładają embarga i nie zgłaszają roszczeń wobec Polski.
  • 5. W dzisiejszych czasach jest niewiele rzeczywiście suwerennych państw. Małe państwa próbujące utrzymać suwerenności kończą jak Serbia (oni poza zrujnowanym krajem mają problem Kosowa, my - Ziemie Odzyskane).
  • 6. Każdemu krajowi potrzeba ewolucji a nie rewolucji. Polsce - w szczególności. To jedyna właściwa i możliwa droga naprawy.

Mądrość Narodu przejawia się w popieraniu takich sił politycznych, które mniej lub bardziej uwzględniają te wręcz trywialne założenia. Partie, którym się wydaje, że mogą przełamać konsekwencje w/w założeń, proponują politykę choć słuszną, ale utopijną, nie realistyczną. Dlatego nie znajdują poparcia. Niesłusznie obciążają za ten brak poparcia naród. Siły polityczne nie liczące się z tymi założeniami nie powinny być popierane - stanowią realne, wewnętrzne zagrożenie dla państwa polskiego i narodu. Proponują nam los Południa Ameryki, współczesnej Serbii lub przyśpieszenie kolejnego rozbioru. Polska racja stanu musi uwzględniać  realia współczesnego świata. Nie znaczy to, że nie należy pokazywać i głosić prawdy.

Konserwatyzm, pragmatyzm i praca u podstaw nie oznaczają przecież pobożnych życzeń, utopii lub wręcz szaleństwa.