O nas


Ja, Eugeniusz Moczydłowski, założyciel RdP, nie aspiruję do żadnej innej roli niż inicjatora RdP. Nie jestem żadnym autorytetem moralnym i intelektualnym. Jestem pasożytem, który zamierza korzystać garściami z rozumu i morale rodaków. Jestem bowiem pewien, że jest w Polsce wielu obywateli wielkich, a nawet genialnych i chętnych do pracy dla kraju. Prawo do korzystania z ich siły i mądrości dałem sobie sam dlatego, że nie oczekuję niczego w zamian. Jestem wolnym, zamożnym i szczęśliwym człowiekiem, który ma jeden duży problem: słabo mi się robi, gdy patrzę na wszystkie rządy od 1989 r., gdy patrzę jak rodacy miotają się mając złudną nadzieję na jakieś korzystne zmiany  i czuję, ba – jestem pewien, że nie mogę nic nie robić. Zakładam więc RdP przede wszystkim dla spokoju mojego sumienia, a więc dla siebie! Jeśli także dbasz o siebie – dołącz! Jeśli zadbasz o siebie – Polska wyjdzie na tym najlepiej.

Na koniec

Na koniec wątku osobistego przepraszam za nie wyrafinowaną formę, przepraszam za ciężkawy styl, przepraszam za wszystkie inne wady, których pewnie sam nie dostrzegam. Jestem świadom, że moje enuncjacje są na poziomie: „Z dzienniczka druha Borucha”, lub „Ze wspomnień niebieskiego mundurka”. Próbowałem namówić do współpracy bardziej lotnych ode mnie, ale jak widać, jeszcze do właściwych nie dotarłem.

RdP ma szansę na sukces w demokratycznym państwie. Każda władza musi się liczyć z opinią publiczną. Jeśli RdP sformułuje żądania popierane przez wielu obywateli, każda władza będzie musiała przynajmniej niektóre z nich – realizować, gdyż zachowania władzy jednak przekładają się jakoś na wyniki w wyborach. Ilość sukcesów RdP będzie zależała od stopnia uniwersalności żądań. Żądania nie mogą być partykularne, grupowe. Muszą też być ważne dla wszystkich i wszędzie. Nie mogą być rewolucyjne, gdyż obywatele słusznie rewolucji się bardzo obawiają. Tylko takie ŻĄDANIA wymuszą realizację, lub przynajmniej obietnice realizacji na każdej władzy. Jeśli więc dołączasz do RdP i zgłaszasz swoje żądanie, to zastosuj następujące kryteria wyboru i oceny: uniwersalność, nierewolucyjność. RdP ma szansę na sukces dlatego, że nie jest partią, nie  dąży do przejęcia władzy. Jak uczy historia,  każda realna siła polityczna o podobnym programie nie może zaistnieć w obecnej rzeczywistości. Pozostaje więc tylko presja moralna na tych, którzy mogą tworzyć realne siły rządzące. Bez względu na to, kto to jest. Komu w tym rozdaniu udało się pozyskać więcej zwolenników.


RdP działa tak:

Zgłaszamy nasze żądania wobec władzy. Ja na razie, z braku kogoś bardziej odpowiedniego, oceniam czy żądania spełniają wymagane kryteria uniwersalności, są dostatecznie antyrewolucyjne i umieszczam je na liście Żądań. Wszystkie żądania odrzucone umieszczam pod takimi samymi hasłami, w Koszu, żeby można było kontrolować, protestować i wnosić publicznie zażalenia na mój despotyzm i niekompetencję. Korekty Żądań będą sukcesywnie dodawane (lub odrzucane do Kosza) do danego hasła – żądania.

Żądania będą miarą potencjału intelektualnego zgłaszającego. Ale nie obawiaj się: nigdy nie skompromitujesz się bardziej niż wielka liczba osób publicznych w tym większość polityków. Ja sam na początek wystawiam się na strzał i chętnie polegnę, byle moje pomysły zastąpił ktoś czymś lepszym, mądrzejszym, korzystnym i popularnym. Spodziewam się wielu Żądań trywialnych i głupich ale liczę na propozycje rewelacyjne, nowatorskie, genialne. Możesz działać anonimowo – mnie jest obojętne, kto chce pracować dla Polski.

RdP ma na celu remont Polski pod „każdym politycznym zaborem.” Dlatego ogłoszenia (www.ruchdlapolski.pl) o istnieniu RdP będą zamieszczane w gazecie „Rzeczpospolita” w dziale „budownictwo” w wydaniach sobotnio-niedzielnych. To wszystko, co na razie zamierzam  zrobić dla promocji RdP.

RdP nie jest żadnym forum, na którym mają się prezentować różni zawodowi „forarze”. Nie ma tu miejsca na bicie piany. Żądania mają być zwięzłe a ja - Główny Cenzor – będę je bezlitośnie skracał wyciągając w miarę potrzeby i zdolności myśl główną na powierzchnię. Nie spełniające kryteriów – wyrzucam do Kosza, który jest "dzieckiem" każdego z ŻĄDAŃ, ZAŁOŻEŃ itp. Jeśli KOSZ nie jest dołączony, to znaczy, że jest chwilowo pusty. Moje pierwsze bezwzględne żądanie jest takie: 


Oszczędzajmy czas swój i innych. Życie jest zbyt piękne i takie krótkie, by poświęcać je na politykę ponad absolutnie niezbędne minimum.